Piekło na starość

Łukasz wprowadził się do matki przed dwoma laty. Nie pracował, znikał na całe dnie, wracał pijany. I wtedy się zaczynało. Bicie pięściami, kopanie po całym ciele, poniżanie, wyzywanie i szarpanie. Długo by wyliczać. Lekkiego życia matka z nim nie miała.
 

Milczała. Ale w lipcu Łukasz do domu sprosił kolegów. W pewnej chwili chwycił nóż, wymierzył w stronę matki, zadał cios. Zranił ją w nadgarstek. Kolega się zreflektował, opatrzył kobiecie ranę i zawiózł do szpitala. Nie minęły więcej niż trzy tygodnie, a Łukasz ponowił atak – tym razem rzucił w matkę szklaną butelką.

Skończyło się zarzutami o znęcanie psychiczne i fizyczne, za które grozi do pięciu lat odsiadki. Nie skończyło się jednak tymczasowym aresztowaniem, jedynie policyjnym dozorem i zakazem zbliżania do matki. W sytuacji kobiety niewiele to zmieniło, syn nadal nie trzymał nerwów na wodzy. Wróciło znęcanie, wróciły groźby, nawet pozbawienia życia.

Sprawa wróciła do prokuratury. Tym razem śledczy z Włocławka oskarżyli Łukasza o stosowanie gróźb karalnych i "odświeżyli" zarzuty znęcania psychicznego i fizycznego nad matką. W październiku akt oskarżenia trafił do sądu we Włocławku, a Łukasz – do tymczasowego aresztu.

Wierzchołek góry lodowej

Przykład z Włocławka może być niestety wierzchołkiem góry lodowej. Precyzyjnych danych brakuje, ale ze szczątkowych szacunków wynika, że nie jest to problem rzadki. Przykłady?

• Ogólnopolskie badania PolSenior pokazują, że jakąkolwiek formę przemocy zgłaszało ogółem 7,1 proc. populacji osób po 65. roku życia. Spośród wymienionych dziewięciu form przemocy, osoby starsze były najczęściej znieważane, wyzywane, ośmieszane lub lekceważone.

• Z badań opublikowanych w 2012 roku w "Nowinach Lekarskich", a przeprowadzonych przez lekarzy z Torunia i Bydgoszczy na grupie mieszkańców Bydgoszczy i okolic wynika, że niemal połowa z nich na własnej skórze doświadczyła przemocy psychicznej tj. przeklinania, obelg czy gróźb. Z biciem i szarpaniem do czynienia miało dziesięć procent ankietowanych. Tyle samo było przez najbliższych okradanych z renty i emerytur.

• Z kolei grupa naukowców z Uniwersytetu w Białymstoku (pod kierownictwem prof. Małgorzaty Halickiej) przez trzy lata prowadziła badania dotyczące przemocy wobec osób starszych na Podlasiu. Tam najczęstsze były kłótnie rodzinne (niemal 13 proc.), potem kolejno znieważanie i wyzwiska (9,5 proc. badanych), popychanie i szturchanie (3,1 proc.) i bicie (również 3,1 proc.). Niespełna 3 proc. seniorów przyznała, że była wyganiana z mieszkania.

"Seniorzy zostali wykluczeni z rodziny"

Wciąż jednak mówimy tylko o szczątkowych danych. Oficjalnych statystyk brakuje, nie prowadzi ich ani Ministerstwo Sprawiedliwości ani policja. Nawet w Niebieskiej Karcie, zakładanej rodzinom, w których zdiagnozowano występowanie przemocy, brakuje rubryki, że stosowana jest ona wobec osób w podeszłym wieku. Ale temat coraz częściej pojawia się w wystąpieniach Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Teresy Lipowicz i prof. Małgorzaty Fuszary, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Nie zmienia to faktu, że eksperci wciąż uważają problem przemocy wobec seniorów za słabo rozpoznany.

Przemoc rozpatrywana jest najczęściej w kontekście przemocy w rodzinie. Rodzina natomiast rozumiana jest najczęściej jako rodzice i dzieci. Ludzie starzy, w sensie formalnym i medialnym, zostali z rodziny wykluczeni. A zatem przemoc wobec ludzi starych w obszarze rodziny nie pasuje do przyjętej - od dość długiego czasu - wizji rodziny. Jeśli ludzi starych nie ma w rodzinie, to i nie ma przemocy wobec nich - rozumianej pod postacią nadużyć i zaniedbań. W Polsce jest to problem niedoceniany i może dlatego niedostatecznie rozpoznany – mówi nam prof. Małgorzata Halicka, kierująca Zakładem Socjologii Edukacji i Gerontologii Społecznej Uniwersytetu w Białymstoku.

Co ważne, mówimy nie tylko o przemocy fizycznej, ale też nękaniu psychicznym i ekonomicznym. Mówiąc wprost, nawet jeśli osoby starsze nie są bite, to wywierana jest na nich presja, są zastraszane, a niekiedy też pozbawiane środków do życia, bo najbliżsi zabierają im renty i emerytury, pozbawiają majątków.

Seniorzy niekiedy czują się zależni od swojej rodziny. Są słabi, stłamszeni przez najbliższych, którzy nie liczą się z ich potrzebami, odsuwają na boczny tor. Potrzebują wsparcia, a czują, jakby byli tylko obciążeniem – mówi nam Czesław Michalczyk, psycholog i psychoterapeuta.

Coraz bardziej brutalna postać

Prof. Halicka w pracy "Ludzie starzy jako ofiary przemocy" pisze, że "przemoc wobec osób starszych nasila się i przybiera coraz bardziej brutalną postać". Przykłady znajdziemy w policyjnych kronikach. Do tego typu zdarzeń w ubiegłym roku dochodziło m.in. w Trzebiatowie, Warszawie, Olsztynie. W Rzepienniku Biskupim, małej wsi w powiecie tarnowskim, wielomiesięczne znęcanie się nad matką, spowodowało w końcu jej śmierć. Kobieta była bita, kopana i duszona przez swojego syna. W tym roku do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło m.in. w Zgorzelcu i Braniewie.

Co gorsza, agresywnych zapędów nie studzi nawet policyjna interwencja. Tak było w przypadku Łukasza, o którym pisaliśmy kilka akapitów wyżej, ale i Karola z Ostródy, który podczas kolejnej domowej awantury przystawił swojemu ojcu nóż do gardła. Dwa tygodnie wcześniej mężczyzna usłyszał już wyrok nakazujący mu wyprowadzkę z mieszkania rodziców, miał też orzeczony zakaz zbliżania się do nich. Mimo tego zaatakował ich kolejny raz, za co trafił do aresztu.

Wolą milczeć niż prosić o pomoc

Specjaliści podkreślają jednak, że niewielu rodziców decyduje się donieść na swoje agresywne dziecko. - Ci, którzy to robią, mają nadzieję, że interwencja policji poskromi zapędy. Nierzadko rozniecają tylko kolejny pożar, bo następnym razem syn uderzy tak mocno, by matka nie mogła zadzwonić po policję – mówi nam jeden z policjantów.

Monika Pawlak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi dodaje: - Przemoc wobec osób starszych, to problem rzeczywiście nie do końca oszacowany czy zdiagnozowany, ponieważ seniorzy bardzo niechętnie mówią na ten temat, nawet w sytuacjach naprawdę poważnych, kiedy ta przemoc trwa bardzo długo, nie alarmują służb zajmujących się szeroko pojętą pomocą.

Dlaczego?

Sprawcami przemocy są najczęściej osoby im najbliższe czyli dzieci lub wnuki. Właśnie te bliskie relacje, silne emocjonalne związki ofiary ze sprawcą są powodem milczenia. Seniorzy wstydzą się przyznać, że ich dziecko czy wnuk dopuszcza się przemocy, boją się ocen sąsiadów, znajomych, innych członków rodziny, wolą milczeć i cierpieć niż prosić o pomoc - tłumaczy Pawlak.

Siwiejące społeczeństwo, wrastający problem

Z problemem zmaga się cały świat. Już w 2002 roku, w Madrycie, wszystkie kraje należące do Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęły "United Nation International Plan of Action", dokument, w którym podkreślono wagę zapobiegania zjawisku przemocy wobec osób starszych, a ochronę nad nimi uznaje się za uniwersalne prawo człowieka. Mimo tego, specjaliści szacują, że problem będzie narastał, wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Według danych Eurostatu w 2020 roku w Polsce co czwarty mieszkaniec będzie seniorem.

źródło: www.onet.pl

PIOSENKA "BREAK THE CHAIN"

Tutaj instrukcja nauki tańca wersja lustrzana, czyli, że nasza prawa strona, to także prawa osób tańczących.

Break the Chain Lyrics by Tena Clark
Music by Tena Clark/Tim Heintz Intro-
I raise my arms to the sky
On my knees I pray
I’m not afraid anymore
I will walk through that door
Walk, dance, rise
Walk, dance, rise I can see a world where we all live
Safe and free from all oppression
No more rape or incest, or abuse
Women are not a possession You’ve never owned me, don’t even know me I’m not invisible, I’m simply wonderful I feel my heart for the first time racing I feel alive, I feel so amazing I dance cause I love
Dance cause I dream
Dance cause I’ve had enough
Dance to stop the screams
Dance to break the rules
Dance to stop the pain
Dance to turn it upside down
Its time to break the chain, oh yeah
Break the Chain
Dance, rise
Dance, rise In the middle of this madness, we will stand I know there is a better world Take your sisters & your brothers by the hand Reach out to every woman & girl This is my body, my body’s holy
No more excuses, no more abuses
We are mothers, we are teachers,
We are beautiful, beautiful creatures I dance cause I love
Dance cause I dream
Dance cause I’ve had enough
Dance to stop the screams
Dance to break the rules
Dance to stop the pain
Dance to turn it upside down
It’s time to break the chain, oh yeah
Break the Chain, oh yeah
Break the Chain Dance, rise
Dance, rise Sister won’t you help me, sister won’t you rise x4 Dance, rise
Dance, rise Sister won’t you help me, sister won’t you rise x4 This is my body, my body’s holy
No more excuses, no more abuses
We are mothers, we are teachers,
We are beautiful, beautiful creatures I dance cause I love
Dance cause I dream
Dance cause I’ve had enough
Dance to stop the screams
Dance to break the rules
Dance to stop the pain
Dance to turn it upside down
Its time to break the chain, oh yeah
Break the Chain, oh yeah
Break the Chain (Repeat chorus)

 
Przerwijmy łańcuch Słowa: Tena Clark

Muzyka: Tena Clark/Tim Heintz

Wstęp
Wznoszę ręce do nieba,
Modlę się na kolanach,
Już się nie boję,
Wyjdę na zewnątrz, Wyjdę, zatańczę, powstanę.
Wyjdę, zatańczę, powstanę. Widzę świat, gdzie wszystkie żyjemy
bezpieczne, gdzie nie ma opresji,
nie ma gwałtu, kazirodztwa ani przemocy,
gdzie kobieta nie jest przedmiotem. Nigdy nie byłam twoją własnością, nawet mnie nie znasz, nie jestem niewidzialna. Jestem cudowna, pierwszy raz czuję, że moje serce wali jak młotem, czuję, że żyję, czuję się wspaniale Tańczę, bo kocham,
Tańczę, bo mam marzenia,
Tańcze, bo mam już dość
Tańczę, by położyć kres krzykom
Tańczę, by złamać zasady
Tańczę, by już nie bolało
Tańczę, by postawić świat na głowie
Tańczę, by zerwać te więzy,
by przerwać ten ciąg
by przerwać ten ciąg
Tańcz, wstań
Tańcz, wstań Pośród tego obłędu – powstaniemy, wiem, że istnieje lepszy świat, weź siostry i braci za rękę, powiedz każdej kobiecie i dziewczynie: To moje ciało, moje ciało jest święte
Koniec z tłumaczeniami, koniec z przemocą
Jesteśmy matkami, nauczycielkami
Jesteśmy przepięknymi istotami Tańczę, bo kocham,
Tańczę, bo mam marzenia,
Tańczę, bo mam już dość
Tańczę, by położyć kres krzykom
Tańczę, by złamać zasady
Tańczę, by już nie bolało
Tańczę, by postawić świat na głowie
Tańczę, by zerwać te więzy,
by przerwać ten ciąg
by przerwać ten ciąg Tańcz, wstań
Tańcz, wstań Siostro, pomóż mi, siostro, powstań ze mną x4 Tańcz, wstań
Tańcz, wstań Siostro, pomóż mi, siostro, powstań ze mną x4 To moje ciało, moje ciało jest święte
Koniec z tłumaczeniami, koniec z przemocą
Jesteśmy matkami, nauczycielkami
Jesteśmy przepięknymi istotami Tańczę, bo kocham,
Tańczę, bo mam marzenia,
Tańcze, bo mam już dość
Tańczę, by położyć kres krzykom
Tańczę, by złamać zasady
Tańczę, by już nie bolało
Tańczę, by postawić świat na głowie
Tańczę, by zerwać te więzy,
by przerwać ten ciąg
by przerwać ten ciąg

Tłumaczenie: Justyna Gardzińska

źródło: http://www.feminoteka.pl/nazywamsiemiliard/breakthechain.php

Portret psychologiczny sprawcy przemocy

Autor: Paulina Chocholska

Źródło: www.psychotekst.pl

Mam władzę!

Sprawcy przemocy uwielbiają czuć się panami sytuacji. 100% posłuchu: "wykonać natychmiast!". Albo kiedy indziej, ale na mój rozkaz. Pełna władza, żadnego ociągania.

Drżyjcie, taki jestem silny!

Wszystkie rozbijania sprzętów, wrzaski, wyzwiska itp. służą podnoszeniu własnego poczucia siły. Takie poczucie jest sprawcy potrzebne, aby mieć moc do wymuszania na otoczeniu określonych zachowań. Ale czy naprawdę silny człowiek musi udowadniać na prawo i lewo, jaki jest groźny?

Pompuje swoją "moc" poprzez kontrast z otoczeniem okazującym słabość, podporządkowanie. Sprawca często nawet nie jest silny fizycznie - bo nie musi, ofiary i tak się nie bronią. Demonstrować swoją potencjalną siłę za to lubi i potrafi. Służą temu także straszne miny przy wbijaniu noża w kiełbasę, groźby, opowieści, co to on potrafi zrobić. Wszystko to służy przekonaniu otoczenia, że nie można z nim zadzierać, bo i tak się przegra. On zgniecie innych jednym palcem - a przynajmniej chce, żeby wszyscy tak myśleli.

...lecz tchórzem podszyty

W głębi duszy osobę stosującą przemoc przepaja lęk oraz przekonanie o własnej słabości. Wie, że utrata kontroli nad najbliższym otoczeniem skończyłaby się dla niego utratą całego poczucia siły. Dlatego tak agresywnie reaguje na wszelkie przejawy buntu ze strony swoich ofiar. Dlatego właśnie zrobi wszystko, by swoją ofiarę ośmieszyć przed policją, zrobić z niej wariatkę. Broni wszystkiego, co ma - poczucia siły i panowania nad słabszymi. Siła sprawcy powstaje tylko w kontraście sprawca-ofiara, nie istnieje sama w sobie. Sprawcy przemocy domowej są często mało poważani przez kolegów - np. w pracy. A już na pewno nie są tam odbierani jako silni.

Dlatego właśnie najczęstszym układem przemocy jest mężczyzna-sprawca i kobieta-ofiara. Tu od razu mężczyzna czuje się silniejszy - bo kobieta jest z natury na ogół słabsza fizycznie (lub za taką uchodzi i sama w to wierzy). Kobieta mająca dzieci jest wiecznie zagoniona i zmęczona, przez co łatwiej ją podporządkować. Matce zależy na dzieciach - ten fakt też jest wykorzystywany przez sprawcę. Często matki zgadzają się na wiele - bo czują się postawione przed wyborem: albo krzywdzę ciebie i siedzisz cicho albo skrzywdzę dzieci. Fakt, czy sprawca jest biologicznym rodzicem tych dzieci czy nie, często ma małe znaczenie. Sprawca nie szanuje ludzi ogólnie, pokrewieństwo nie ma tu większego znaczenia. Liczy się przewaga, jaką czuje sprawca nad słabszym od siebie człowiekiem.

Jak styropian na wszystkich ścianach

Sprawca izoluje ofiary od otoczenia - bo w głębi duszy czuje, że za oknem są silniejsi od niego i że może zostać potraktowany przez nich tak, jak do tej pory traktował słabszych. Izolowanie służy bezpieczeństwu sprawcy, daje mu poczucie, że to on w tych czterech ścianach ma władzę absolutną. Robi, co może, aby ofiara po wyjściu w domu, oczywiście jak najrzadszym, miała nadal zasznurowane usta. Jeśli ofiara jednak coś komuś powie, sprawca od razu zakazuje kontaktu albo pędzi zrobić ofierze fatalną opinię.

Pociąganie za sznurki przypięte do wszystkiego

Boi się także osób i instytucji stających w obronie ofiary. Wie, że każda ingerencja z zewnątrz może zakończyć jego wpływ na ofiary i dlatego ucieka się do wszelkich metod, aby przekonać ludzi z zewnątrz o swojej racji. Przykładem może być zachowanie sprawców w czasie interwencji policji po awanturze domowej. Sprawca używa wtedy wielu argumentów, często w następującej kolejności:

1. ma rację, robi słusznie - i zrobi wiele, żeby przekonać o tym funkcjonariuszy
2. ofiara jest wariatką, 
3. to ofiara jest prawdziwym sprawcą,
4. on jest niewinny,
5. musi bronić siebie i dlatego wynikła awantura,
6. nic nie zrobił, ofierze się wydaje,
7. próbuje "zakumplować się" z interweniującymi, aby stanęli po jego stronie (odwołuje się do "męskiej solidarności", kpi z ofiary, itp.)
8. udaje potulnego, uprzejmego i rzeczowego przy osobach z zewnątrz a rozhisteryzowana tym oszukaństwem ofiara wychodzi na "wariata";

Sprytnie manipuluje uczuciami ofiary i jej podstawowymi lękami oraz potrzebami: nie dam pieniędzy, nie będziesz miała za co jeść i nakarmić dzieci, zabiorę dzieci bo jesteś złą matką, zabiorę ci dokumenty i będziesz nikim, wyrzucę cię z mieszkania, zabiorę ci wszystko, to wszystko jest moje nie twoje, nie masz żadnych praw.

Komunikuje całym sobą:

"Beze mnie jesteś nikim i musisz się zgadzać na wszystko, co mówię i robię".

Ten komunikat zniewala ofiarę. Odbiera siły do poszukiwania pomocy oraz resztki poczucia godności. A sprawcy właśnie o to chodzi - bo jego siła nie bazuje na prawdziwej sile, tylko na pozornej słabości ofiary. Sprawca staje się coraz silniejszy, bo to ofiara staje się coraz słabsza psychicznie. Dlatego tak bardzo sprawcy zależy na izolacji i podporządkowaniu ofiary - na tym opiera się jego poczucie wartości, siły i wszechmocy.

O smutnej przeszłości

Przemoc rodzi przemoc. Prawie wszyscy sprawcy przemocy w dzieciństwie i/lub młodości byli krzywdzeni, zaniedbywani, bici czy molestowani seksualnie. W pewnym sensie "oddają" to, co dostali jako słabsi i bezbronni. To powoduje, że portret sprawcy, gdy patrzy się na niego z boku, jest straszny, lecz także i potwornie smutny, bo wściekłe oczy i wrzaski oraz podniesione pięści skrywają w głębi małego, płaczącego, posiniaczonego i skrzywdzonego chłopca.

Ta smutna przeszłość nie zwalnia jednak nikogo z obowiązku panowania nad swoją agresją i emocjami. Niczego nie usprawiedliwia. Wiele osób doświadczyło w dzieciństwie wielkich krzywd, a mimo to szanują innych i siebie. To jest możliwe.

Powyższy opis zapewne nie ujmuje wszystkich cech sprawcy przemocy - bo każdy sprawca jest człowiekiem i ma swoje indywidualne, niepowtarzalne cechy. Nie wszystkie z wymienionych cech są konieczne, aby zostać sprawcą. Pamiętaj też, że nie każdy, kto ma takie cechy, bije bliskich i ubliża ludziom wokół siebie. Są osoby, które potrafią swoje wady i frustracje rozładować w inny sposób niż poprzez przemoc. To jest możliwe i warto nad tym pracować!

Źródło: www.psychotekst.pl