Jak rozpoznać skutki przemocy?

Jakie są najczęściej spotykane skutki przemocy? Czy oznaki bycia ofiarą przemocy muszą pojawić się natychmiast? Po czym rozpoznać, że nasze dziecko jest ofiarą przemocy? Jakie czynniki sprzyjają występowaniu domowej przemocy? Czym jest zespół stresu pourazowego i co go charakteryzuje?
 

Skutki przemocy

Emocjonalne i społeczne oznaki przemocy mogą się ujawniać dopiero po latach – często już po ustąpieniu aktów przemocy. Do najbardziej charakterystycznych objawów emocjonalnych i społecznych należą: wyuczona bezradność (bierne znoszenie zachowań krzywdzących), napięcie emocjonalne, niskie poczucie własnej wartości, impulsywność (niekontrolowane wybuchy złości), lęk, niepokój, płaczliwość, chroniczny smutek, depresja, poczucie odrzucenia i osamotnienia, skłonność do izolacji, zaburzone poczucie tożsamości, nieufność wobec ludzi, brak zdolności do nawiązywania kontaktów społecznych, wrogość w stosunku do otoczenia, ucieczka (przed mroczną przeszłością) w świat narkotyków, prostytucji, przestępczości, zaburzenia adaptacyjne (ograniczona zdolność skutecznego pokonywania codziennych trudności).

Objawy przemocy pojawiające się u dzieci

Objawy przemocy manifestują się u dzieci szczególnie w: agresywności (także nieuzasadnionej wpływem sytuacyjnym), bójkach, obojętności na kary i nagrody, złośliwości, hałaśliwości, odrzuceniu osób znaczących (rodziców, dziadków, nauczycieli), niepowodzeniach szkolnych, ucieczkach (z domu, ze szkoły), autoagresji (z próbami samobójczymi włącznie). W przypadku przemocy seksualnej dodatkowo są to: częste poruszanie w rozmowie tematów związanych z seksem, wciąganie młodszych dzieci w aktywność seksualną, znacznie przewyższająca wiek dziecka świadomość seksualna, demonstrowanie posiadania tajemnicy.

Skutkami przemocy wobec dzieci pojawiającymi się w dalszej kolejności są:

  1. W przypadku doświadczania przemocy fizycznej: niski poziom samokontroli, agresja, brak samoakceptacji, zaburzenia koncentracji uwagi, brak poczucia realności (ucieczka w świat fantazji), choroby psychosomatyczne.
  2. W związku z przemocą emocjonalną: zachowania autodestrukcyjne, agresja, trudności w tworzeniu więzi z innymi ludźmi, zaniki pamięci, zachowania buntownicze, opóźnienia w rozwoju emocjonalno-intelektualnym.
  3. W związku z przemocą seksualną: podejmowanie ryzyka w sferze seksualnej, niska samoocena, deprecjonowanie swojego ciała, negatywne postawy wobec partnera i seksu, brak satysfakcji z życia seksualnego, trudności w nawiązywaniu kontaktu z płcią przeciwną, prostytucja, przestępstwa seksualne.

Inne problemy

Osoby dorosłe doświadczające przemocy w dzieciństwie z reguły  mają także upośledzone umiejętności rodzicielskie, trudności w utrzymaniu związków partnerskich i problemy w życiu zawodowym (w roli pracownika są konfliktowe i roszczeniowe, w roli pracodawcy zaś bezwzględnie wymagające, co wynika z poczucia zagrożenia i braku zaufania do innych osób).

 

źródło: http://psychologia.wieszjak.polki.pl/relacje/312534,Jak-rozpoznac-skutki-przemocy.html

Przepraszam czy tu biją? 28 lat później...

28 lat

  

  Rok 1983. Finlandia jako drugie (pierwsza była Szwecja) w historii państwo wprowadza prawo zakazujące   stosowania kar cielesnych wobec dzieci. 28 lat później grupa naukowców przeprowadza badania   sprawdzające  czy i jak zakaz ten wpłynął na społeczeństwo [1].

  Kary cielesne są wciąż dosyć powszechną metodą dyscyplinowania dzieci. Badania przeprowadzone w USA, a  więc w państwie w którym stosowanie kar cielesnych wobec maluchów jest dozwolone wykazały, że 30% rocznych (!) dzieci choć raz w ciągu ostatniego miesiąca dostało klapsa [2]. Kary cielesne to jednak nie tylko klaps lub uderzanie jakimś przedmiotem. To także ciągniecie za włosy (statystyki pokazują, że w niektórych krajach to najpowszechniejsza forma fizycznego dyscyplinowania dziecka), potrząsanie, szarpanie, popychanie lub agresywne odpychanie.

Efektywność klapsa
Najbardziej ironiczne jest w tym wszystkim to, że kary fizyczne są stosowane przez rodziców w dobrej wierze – mają bowiem w swym założeniu wykorzenić złe zachowania. Czy jednak są efektywne? Prawda jest taka, że trudno to zbadać. W sztucznych, laboratoryjnych warunkach nie bardzo jest jak. Poleganie na ankietach i relacjach rodziców jest z kolei mało wiarygodne. Na szczęście kilkadziesiąt mam-ochotniczek z USA pozwoliło przez kilka dni nagrywać siebie i swoją rodzinę [3], dzięki czemu uzyskano dosyć obiektywny obraz sytuacji. Wyniki? Przygnębiające. Pominę to jak nagminne w niektórych domach okazało się stosowanie kar cielesnych. Nadmienię, że stosowano je często za bardzo błahe przewinienia (np. chłopiec dostał lanie za to że w trakcie czytania bajki na dobranoc przewrócił kartkę zanim mama skończyła ją czytać). Podkreślę, że w 73% przypadków w ciągu 10 minut od otrzymania klapsa dzieci ponawiały złe zachowania. Zaskakująco niska efektywność jak na najbardziej powszechną metodę dyscyplinowania, czyż nie?

Długofalowe konsekwencje
Efekt krótkofalowy niewielki. Efekt długofalowy jest za to znacznie bardziej spektakularny. Problem w tym, że nie dotyczy on zmiany zachowania na lepsze. To, że przemoc rodzi przemoc napisali już wszyscy dodam więc tylko, że szansa na to że pięciolatek będzie agresywny wzrasta o 50% jeżeli jako trzylatek dostawał klapsa częściej niż dwa razy w miesiącu [4]. Co więcej nawet stosunkowo rzadkie wymierzanie klapsów pięcioletnim dzieciom powodowało, że cztery lata później dzieci te były bardziej agresywne i częściej łamały zasady panujące w domu [5]. Dziewięciolatka łatwo opanować z nastolatkiem jest trudniej, weźcie więc sobie do serca to że kary fizyczne zwiększają ryzyko problemów behawioralnych [6] nadużywania alkoholu i narkotyków [7] oraz wystąpienia ryzykownych zachowań seksualnych u nastolatków [8]. Karani fizycznie mają także częściej problemy ze zdrowiem psychicznym, częściej się rozwodzą i popełniają samobójstwa [1].

Zbijanie intelektu?
To jednak konsekwencje, które trudno sobie uzmysłowić mało kto wybiega bowiem myślami tak daleko w przyszłość. Za to prawie każdy chce się pochwalić tym jak mądre ma dziecko. No to macie gwóźdź do trumny – dzieci wobec których stosowano kary fizyczne częściej mają gorsze zdolności poznawcze, mniejszą inteligencję emocjonalną [9, 10] i niższe IQ. Im większa częstotliwość klapsów tym wolniejszy rozwój potencjału umysłowego dziecka, ale zależność tę obserwowano nawet przy relatywnie niewielkiej częstości kar fizycznych [11].

Rok 2014. Wyniki fińskich badań są publikowane. Wy czytacie tę historię. Mam nadzieję, że wyciągacie wnioski.

Fińskie prawo zakazujące kar cielesnych istnieje nie tylko na papierze, ale także w świadomości społecznej. Od czasu wprowadzenia zakazu zdecydowanie zmalała ilość dzieci wobec których kiedykolwiek zastosowano karę cielesną. Równocześnie zmalała liczba morderstw popełnianych na dzieciach. Podobne badania w Szwecji wykazały, że w ciągu 30 lat od wprowadzenia zakazu kary cielesne zostały niemalże zupełnie wyplewione – przerwano zaklęty cykl.

Polska wprowadziła prawo zabraniające kar cielesnych w 2010 roku. Liczę, że za 24 lata podobne badanie w naszym kraju wykaże podobne zmiany. Chciałabym bowiem, aby moje dzieci żyły w społeczeństwie w którym przemoc niezależnie od tego czy skierowana na dużych, czy na małych nie miała przyzwolenia. Badania opublikowane w maju tego roku pokazały, że szerzenie w internecie informacji uświadamiających rodziców o udowodnionych naukowo, negatywnych konsekwencjach kar cielesnych powoduje, że niemalże połowa osób do których te informacje dotarły zmienia nastawienie do tej formy karania dziecka, nawet jeśli dotychczas osoby te były zwolennikami klapsów [12]. W Polsce w 2013 roku przyzwolenie na zastosowanie w pewnych sytuacjach kar cielesnych deklarowało 60% dorosłych. Jeżeli połowa z nich zmieni zdanie zwolennicy kar fizycznych będą w mniejszości. Idźcie nieść kaganek oświaty dalej.

*komentarze na blogu są moderowane. Mataja.pl jest blogiem propagującym rodzicielstwo oparte na dowodach naukowych w związku z tym wszelkie nieuzasadnione naukowo komentarze gloryfikujące kary fizyczne nie będą zatwierdzane

**dla stosujących argument nauka nauką, a życie życiem – mam bardzo życiowy kontrargument mnie nie bili, nie dawali klapsów, nie szarpali, a mimo to nie sprawiałam żadnych problemów wychowawczych i całkiem nieźle radzę sobie życiu.

Może Cię także zainteresować:
1. Bunt dwulatka – Windows nie był pierwszy. Błędy w systemie operacyjnym małych dzieci.
2. Dylematy rodzicielskie – Czy warto uczyć dzielenia się zabawkami?
3. Też o agresji ale w innym ujęciu – Dlaczego masz ochotę zjeść swoje dziecko?
4. O trudnych emocjach – Przekleństwo Pierworodnych. Relacja ze starszym dzieckiem po pojawieniu się młodszego.

 

źródło: http://mataja.pl/2014/09/przepraszam-czy-tu-bija-28-lat-pozniej/

"Bicie uczy ale TYLKO ZŁYCH RZECZY"

Prezentujemy spot promującym kampanię społeczną Rzecznika Praw Dziecka "BICIE UCZY, ale tylko ZŁYCH RZECZY". Spot kampanii społecznej Rzecznika Praw Dziecka, mającej na celu zwrócenie uwagi na problem bicia dzieci.

Reżyseria: Jan Komasa. Obsada: Jerzy Radziwiłowicz. Kreacja: agencja TELESCOPE. Produkcja: PAPAYA FILMS.

Start kampanii: 16 października 2014 roku.